sobota, 10 października 2015

Coraz bliżej... :)

Zbliżamy sie dużymi krokami do porodu.
Torba spakowana, łóżeczko czeka na właściciela :), wszystko gra i hula.

Miewam częste skurczę przepowiadające i czasami się stresuje że to ten moment, ale czuje że córa urodzi się w terminie :).


Tatuś dużo nam pomaga; wspiera, masuje plecy, opiekuje się.
Szczęście mam i trzeba o tym pisać/mówić :)


Porodu trochę się obawiam bo to mój pierwszy ale staram się tylko myśleć że po "męczarniach" spotkam się z naszą córeczką :), która już jest naszym oczkiem w głowie a co będzie jak już będzie z nami rączka w rękę :)

Jeszcze 2-3 tygodnie i będziemy w trójkę :)